Wolfgang Amadeusz Mozart już w wieku pięciu lat dawał koncerty na dworze cesarza i pisał swoje pierwsze sonaty, a mając lat 13 został koncertmistrzem orkiestry biskupiej. Albert Einstein dla odmiany, jako dziecko uchodził za mało bystrego odludka i miał poważne problemy w szkole. Obaj zapisali się jednak w historii jako geniusze – jeden w dziedzinie muzyki, drugi na polu fizyki. Jak więc rozpoznać, czy w naszym dziecku drzemie geniusz i co ważniejsze, w jaki sposób rozwijać dostrzeżone talenty, aby nie zmarnować tego potencjału?
Większość rodziców zachwyca się i chwali każdy sukces swojej pociechy. To naturalne i bardzo potrzebne, bo dziecko oczekuje aprobaty dla swoich działań, szczególnie ze strony najważniejszych w tym wieku autorytetów, czyli mamy i taty. Każdy człowiek rodzi się z pewnymi uzdolnieniami i predyspozycjami, które w sprzyjających warunkach mogą rozwinąć się w wybitny talent. Wielu z nas zastanawia się jak dostrzec w swoim dziecku takie nieprzeciętne umiejętności i co zrobić żeby je właściwie rozwijać?
Psychologowie twierdzą, że utalentowane maluchy charakteryzuje pewien zespół cech, który wyróżnia je na tle innych dzieci. Po pierwsze, przejawiają większą niż ich rówieśnicy zdolność koncentracji. Potrafią długo skupiać się na jednej czynności czy zabawie, gdy inne dzieci już dawno straciły nią zainteresowanie. Są niezwykle ciekawskie – nie tylko zadają całe mnóstwo pytań, ale starają się same szukać odpowiedzi i rozwiązań, często przysparzając przy tym problemów swoim rodzicom. Dokonują kłopotliwych eksperymentów, rozkładają na czynniki pierwsze sprzęty domowe, degustują produkty, które nie nadają się do jedzenia – na przykład pachnące owocami mydło, chcąc się przekonać, czy skoro ma zapach ulubionych malin, równie pysznie smakuje. Uzdolnione dzieci mają zwykle zaskakująco dobrą pamięć – w mgnieniu oka potrafią uczyć się wierszyków i piosenek. Wykazują zdolność logicznego myślenia, mają bogatszy i bardziej rozwinięty niż ich rówieśnicy zasób słownictwa. Zazwyczaj wcześniej zdobywają umiejętność czytania i pisania, ale nie jest to regułą. Opisane wyżej cechy sprawiają, że uzdolnione maluchy często lepiej odnajdują się w towarzystwie starszych dzieci, głównie dlatego, że ich zabawy są zwykle bardziej złożone i abstrakcyjne.
Mali geniusze to jednak nie tylko powód do dumy. Uzdolnione dzieci potrafią przysparzać rodzicom niemałych problemów. Ciekawość świata i idące za nią eksperymenty wymagają od rodziców i opiekunów nie lada cierpliwości i uwagi, bo nigdy nie wiadomo, co nasz mały geniusz tym razem wymyśli. Nie należy jednak powstrzymywać go od eksperymentowania – oczywiście, jeżeli nie stanowi to zagrożenia. Psychologowie są bowiem zgodni co do tego, że dzieci najlepiej przyswajają informacje i uczą się na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń. Utalentowane dzieci charakteryzują się dążeniem do niezależności – nie lubią podporządkowywać się poleceniom, szczególnie, jeżeli wymaga się od nich wykonywania powtarzalnych, szablonowych czynności, które po prostu je nudzą. Często mają trudności z pracą w grupie i skupieniem się na wykonywaniu zadań, które nie bardzo je interesują. Trudności wychowawcze, a nawet problemy z nauką w pewnych dziedzinach – zazwyczaj tych, które dziecka nie ciekawią mogą sprawić, że zostanie do niego przyczepiona etykietka rozrabiaki, leniucha, dziecka nadpobudliwego lub aspołecznego, co w konsekwencji może prowadzić do przegapienia potencjału utalentowanego dziecka.
Przez wiele lat istniała tendencja, by utalentowane maluchy posyłać wcześniej do zerówki lub do szkoły. Obecnie coraz większa liczba pedagogów i psychologów dołącza do grona przeciwników tej praktyki. Zwracają oni uwagę na fakt, że ponadprzeciętne zdolności intelektualne nie pociągają za sobą równie szybkiego rozwoju emocjonalnego i społecznego. Płynnie czytający i sprawnie liczący pięciolatek może mieć problemy z dostosowaniem się do sztywnego harmonogramu zajęć, siedzenia w ławce i odrabiania prac domowych, kiedy jego rówieśnicy spędzają jeszcze czas na beztroskiej zabawie. Zamiast wcześniejszego posyłania do szkoły specjaliści polecają zapisywanie dzieci już od najmłodszych lat na rozmaite zajęcia pozalekcyjne, które poprzez zabawę pozwalają rozwijać zdolności, a także odkrywać uśpione w dziecku talenty. Ponadto udział w takich zajęciach uczy zachowań społecznych – działania w grupie, dostosowywania się do obowiązujących zasad. Warto próbować różnych rzeczy – od rozmaitych sportów po zajęcia plastyczne i teatralne – bacznie zwracając uwagę na to czy nasze dziecko jest z nich zadowolone i dobrze się bawi.
Ogromną rolę w rozwoju potencjału uzdolnionego malucha odgrywają jego rodzice. Najważniejszą rzeczą, jaką możemy dać dziecku jest czas i zainteresowanie. Pomagajmy naszym pociechom odkrywać świat, cierpliwie odpowiadając na ich pytania lub wspólnie poszukując odpowiedzi. Na rynku wydawniczym jest coraz więcej książek popularnonaukowych i programów multimedialnych przeznaczonych dla przedszkolaków, w których wspólnie z nasza pociechą możemy szukać odpowiedzi. Z czasem, gdy będzie już umiała czytać, będzie wiedzieć jak samodzielnie dotrzeć do potrzebnych informacji. Warto pamiętać też, że dzieci w wieku przedszkolnym najlepiej i najchętniej uczą się poprzez zabawę. Gry i zabawy rozwijają wyobraźnię, zdolność kreatywnego myślenia, ułatwiają przyswajanie nowych wiadomości. Chcąc nauczyć dziecko literek czy cyferek najlepiej jest robić to właśnie poprzez zabawę. Zmuszając dziecko do nauki w imię naszych ambicji, możemy niechcący wyrządzić mu krzywdę zabijając w nim radość z odkrywania świata, zdobywania nowych umiejętności i zniechęcając do uczenia się. Nie warto na siłę przyspieszać rozwoju dziecka, szczególnie w dziedzinach, które go nie interesują. To, że nie nauczy się czytać przed pójściem do zerówki nie oznacza, ze jest mniej uzdolniony od swoich rówieśników, ale że inne rzeczy fascynują go bardziej. Trzymajmy się więc żelaznej zasady, że na wszystko przyjdzie czas, a szczęśliwe i nieskrępowane zabawy mają dla przedszkolaka nie mniejsze walory edukacyjne niż posadzenie go nad książką i uczenie czytania.
Wielu z nas z pewnością zadaje sobie pytanie, kiedy najczęściej objawiają się talenty naszych pociech i co zrobić żeby nie umknęło to naszej uwadze. Prawda jest taka, ze mogą się one objawić w każdym, nawet najmniej spodziewanym momencie. Jedne dzieci chwalą się swoimi umiejętnościami, tak, że nie sposób tego nie zauważyć, inne potrzebują zachęty rodziców czy wychowawczyni w przedszkolu. U jeszcze innych talent objawia się przy okazji zajęć pozalekcyjnych lub nawet podczas zabawy. Nie pozostaje nam więc nic innego jak po prostu obserwować nasze pociechy, podsuwać im pomysły na nowe zabawy, zapisywać na różne zajęcia. Nieocenionym źródłem informacji na temat naszych dzieci są jego przedszkolni wychowawcy, którzy mają możliwość obserwacji malucha na tle innych przedszkolaków.
Ważne jest, aby w przeświadczeniu, że w naszym dziecku z pewnością drzemie jakiś talent, nie zmuszać go uczestniczenia w zupełnie nieinteresujących go zajęciach lub, co gorsza, przymuszać do odnalezienia pasji w dziedzinach, w których w przeszłości nie spełnili się jego rodzice. W ten sposób nie tylko możemy zniechęcić dziecko do tego zajęcia, ale także przegapić jego prawdziwy talent i zablokować rozwój prawdziwej pasji. Pamiętajmy też, że żaden, nawet największy talent, nie jest wart poświęcenia szczęścia i radości dzieciństwa.
|